01-02-2012 19:26
Kiedy zdecydowała, że nie będzie matką? - Już jako dziecko nie lubiłam innych dzieci. Zawsze ciągnęło mnie do starszych. Pamiętam pierwsze pytania dorosłych: kim będziesz chciała zostać? Nie wiedziałam kim będę, ale zawsze wiedziałam kim nie będę. Mówiłam: nigdy nie będę mamusią. Później, jak spotykałam mężczyznę i nasz związek robił się poważny, mówiłam otwarcie: słuchaj, czy ty przypadkiem nie chcesz mieć dzieci, bo ja nie chcę - opowiada.
- Byłam odporna na presję - mówi Czubaszek. - Kiedy moja młodsza siostra urodziła dziecko, wszyscy mówili: jak zobaczysz dzidziusia, zmienisz zdanie. Zobaczyłam dzidziusia i pomyślałam: o, jak dobrze. Dzieci mnie nie wzruszają - dodaje. ... read more
03-01-2012 19:46
99-letni rzymianin wniósł o rozwód, bo odkrył, że 96-letnia żona zdradziła go 60 lat temuAntonio C. w 2002 r., porządkując papiery i dokumenty w starej, zapomnianej komodzie, znalazł obwiązane kokardką listy miłosne, które w latach 40. jego małżonka pisała do swego kochanka. Zażądał wyjaśnień. Połowica przyznała się do zdrady, błagając o wybaczenie. Jednak Antonio wyprowadził się z domu. Wrócił po kilku miesiącach. Ale współżycie się przestało układać. W końcu wniósł sprawę do sądu o rozwód. ... read more
29-12-2011 18:47
Za utrudnianie byłemu partnerowi czy małżonkowi kontaktów z dzieckiem można zapłacić karę finansową. Białostocki sąd rejonowy zdecydował, że matka, która utrudniała ojcu kontakty z córką, do których miał prawo, ma zapłacić mężczyźnie 300 zł.To pierwsze takie postanowienie przed Sądem Rejonowym w Białymstoku. Nie jest jednak jeszcze prawomocne, stronom przysługuje zażalenie do Sądu Okręgowego w Białymstoku.
Takie orzeczenie, to konsekwencja zmiany przepisów kodeksu postępowania cywilnego w zakresie dotyczącym wykonywania kontaktów z dzieckiem, które obowiązują od sierpnia tego roku. Wcześniej za utrudnianie kontaktów z dzieckiem, można było ukarać np. matkę grzywną do tysiąca zł (ale płatną na konto Skarbu Państwa), z możliwością jej zamiany na tymczasowy areszt.Przepis był jednak "martwy", bo żaden sąd w Polsce nie zdecydował się na zamianę grzywny na areszt, a egzekucja grzywien była nieskuteczna. ... read more
30-11-2011 11:18
O sytuacji donieśli zdenerwowani krzykiem kobiety sąsiedzi, natychmiast wysłano straż pożarną, jako że drzwi były zamknięte a wszystko się działo na 5-tym piętrze, pod okna podjechała drabina z wysięgnikiem ale to co zobaczyli strażacy, wprawiło ich w osłupienie.Wspomina Paweł Frątczak-rzecznik prasowy Straży Pożarnej, na łóżku leżała naga kobieta, przypięta doń rękami i nogami za pomocą kajdanek i to ona krzykiem, sprowokowała interwencję sąsiadów a ci z kolei strażaków. Obok niej , na podłodze leżał mężczyzna przebrany za ..Batmana. Po wszystkim okazało się że mężczyzna, z rozbitą głową stracił przytomność po tym , gdy wcześniej wszedł na szafę i mając zapewne dość oryginalny pomysł na zbliżenie, poślizgnął się i upadł obok swojej wybranki. ... read more
22-11-2011 21:32
O tym mówi się coraz głośniej. W Polsce i na świecie. Studentki, gdy brakuje im na czynsz, kosmetyki lub kurs hiszpańskiego, umawiają się z mężczyznami za pieniądze. Wierzą, że sponsoring to najprostszy sposób, by zarobić na życie. Z pewnością najłatwiejszy, żeby je sobie skomplikować. Statystyka mnie szokuje. 20 proc. polskich studentów zarabia w seksbiznesie. To jedna piąta z prawie dwóch milionów. Częściej dziewczyny, przeważnie z kierunków humanistycznych. Zatańczą na rurze, poświntuszą przez telefon. Poudają dziewczynę pana prezesa, włożą wyuzdany strój, jeśli tego zechce klient. Rozłożą nogi, upadną na kolana. Wcielą się w femme fatale albo lolitę. Za odpowiednią opłatą. ... read more
23-08-2011 21:33
Wrocławianka Bożena Ł. oskarżona o zabójstwo męża zabiła go z zimną krwią, choć przedstawia się jako ofiarę - tak w akcie oskarżenia ostrzega sąd wrocławska prokuratura.Z dokumentu przesłanego właśnie do sądu wyłania się smutna sztampa: żyli ze sobą od 30 lat, mają dorosłe dzieci, oboje nie stronili od alkoholu. 3 stycznia w ich mieszkaniu na Brochowie chwyciła za nóż i ugodziła nim w męża. Dwa razy. Nie przeżył.
Bożena Ł. przyznaje, że tego dnia wypiła pół litra wódki. No i słabo jeszcze czuła się po sylwestrze. Nie mogła znieść mężowskiego dobijania się do drzwi. Kiedy mu wreszcie otworzyła, było po szóstej. Chwilę potem zadzwoniła do córki: "Je...łam ojca nożem" - oznajmiła. ... read more